Dowcipy Szkoci
lipiec 3rd, 2009Szkot do swojej ukochanej leżącej na łożu śmierci:
- Kochanie, lecę po doktora. Gdybyś jednak wyczuła, że zbliża się twój koniec, to nie
zapomnij zgasić światła.
Szkot do swojej ukochanej leżącej na łożu śmierci:
- Kochanie, lecę po doktora. Gdybyś jednak wyczuła, że zbliża się twój koniec, to nie
zapomnij zgasić światła.
Szkot wysłał żonę na wczasy na ciepłe Karaiby. Po dwóch tygodniach otrzymuje depeszę z hotelu:
“Pańska żona się utopiła STOP Jej zwłoki oklejone krewetkami wyłowiła straż przybrzeżna STOP Co mamy zrobić? STOP”.
Szkot idzie na pocztę i wysyła telegram:
“Krewetki sprzedać STOP Pieniądze przelać na moje konto STOP Przynętę zarzucić ponownie STOP”.
Jedzie Szkot samochodem, zatrzymał się otwiera drzwi i bach… jakiś pojazd uderza mu drzwi i je wyrywa. Przyjeżdża policja i karetka, wysiada lekarz a Szkot:
- O Boże! Moje auto.
Lekarz na to:
- Co pan się martwi autem, pan nie ma ręki!
Szkot na to:
- O Boże, mój Rolex!
Młodziutki Szkot wraca z pierwszej randki.
- Jak się udała randka? - pyta tata Szkot.
- Całkiem nieźle, wydałem tylko 3 funty.
- Uuuuuu… dużo. Za dużo!
- Tato ale ona więcej nie miała.
Szkot podczas reperowania dachu spada z piątego piętra. Lecąc mija okno swojego domu i widzi żonę przygotowującą obiad. Woła do niej:
- Dla mnie kochanie nie obieraj ziemniaków zjem w szpitalu.